onet |Konto bankowe |Waterjet

Trasę Meknes - Fez - Casablanka

lofty |spływy kajakowe |lokata strukturyzowana

„Trasę Meknes — Fez — Casablanka przebyliśmy pociągiem. Alianci umieścili nas w obozie Mediouna, usytuowanym w odległości 20 kilometrów od miasta. Przebywaliśmy tam około tygodnia, urządzając prawic każdego dnia wypady wojskowym autostopem do Casablanki.
W śródmieściu zatrzęsienie żołnierzy, przede wszystkim Amerykanów. Wśród nich wielu pochodzenia polskiego. Serdeczne, niekiedy wzruszające spotkania. Prawie wszyscy mówią, gorzej czy lepiej, po polsku. Jak widać, wszędzie, gdzie trwa walka, zawsze można trafić na rodaków.
Załadunek na statek typu „Liberty" i cała doba kołysania. Wczesnym rankiem wychodzę na pokład. Opływamy właśnie północny cypel Afryki, jesteśmy już na wodach Cieśniny Gibraltarskiej. Jeszcze trochę i z morza strzela w niebo wysoka skała. To słynny Gibraltar, brytyjska twierdza u wylotu Morza Śródziemnego.
Dobiegł końca nasz afrykański szlak. Bez mała dwa lata wojennej tułaczki. Powrócę co prawda jeszcze raz do Afryki, ale w zupełnie innym charakterze i w odmiennych okolicznościach.
AKADEMIA CICHOCIEMNYCH
Pierwsze kroki na Wyspie
Nie cumujemy wc właściwym porcie, statek rzuca kotwicę na redzie. Wlepiam oczy w odległą skałętwierdzę. Usiłuję wypatrzyć wejścia do owych legendarnych grot i tuneli, którymi ponoć jest ona podziurawiona niby gomółka szwajcarskiego sera. Nic jednak nie dostrzegam. Pewnie odległość zbyt wielka lub Anglicy tak kunsztownie je zamaskowali. Nie obejrzę również położonego u stóp skały miasteczka, bo oto do burty dobija duża barka, która przewiezie nas na kotwiczącego w pobliżu „pasażera" — 25 tysięcy ton wyporności — przystosowanego do przewozu wojska.“(2)

<<<< Chłop z chwalebną gotowością | -To zabawne Czy ją tak wyglądam że niby >>>>

objawy ciąży |opinie barc |Gry